święta
Cudowności

Święta jako początek czegoś niezwykłego?

Może te święta to jest taka szansa? Szansa na to, żeby odkryć, co jest dla nas naprawdę ważne? Dostrzec to, co jest ukryte za prezentami, pysznym jedzeniem, czasem spędzonym z bliskimi? Zatrzymaj się i odkryj, że te Święta mogą być naprawdę niezwykłe…

Boże Narodzenie to magiczny czas. Uwielbiam świąteczne piosenki, radość płynącą z oczekiwania na przyjście najważniejszego Gościa. Takie przypomnienie sobie, co jest dla mnie najważniejsze. Wycofanie się z huczącego świata i zatrzymanie na tym, co tu i teraz. Na ukochanych osobach, które są obok mnie. Zdanie sobie sprawy, że jak co roku Bóg staje przede mną i pyta: Monika chcesz? Chcesz, żebym przyszedł? Żebym jeszcze bardziej odmienił Twoje życie i zaprowadził Cię w nieprawdopodobne miejsca? Ja odpowiadam, że chcę, bo widząc to wszystko, co się dzieje wokół, wybór Kogoś, kto jest ponad tym wszystkim jest dla mnie strzałem w dziesiątkę.

święta

Jestem osobą, która uwielbia się zachwycać drobnostkami. Dostrzegać piękno i magię tam, gdzie ktoś inny powiedziałby zwyczajne. W tym dziwnym i pokręconym roku wydaje mi się to szczególnie przydatne – żeby umieć doceniać to, co mamy, a nie koncentrować się tylko na tym, czego nie mamy. Do tego, chciałabym Cię dzisiaj zaprosić i to poniekąd chciałabym Ci pokazać.

Dostrzeż małe-wielkie cuda!

Rozejrzyj się wokół i dostrzeż małe wielkie cuda. Choinka, która rok w rok rozświetla ciemności tej nocy. Wprawia w taką niezwykłą aurę. Daje poczucie wyjątkowości. Zapach ciasta, który unosi się w domu. Obecność drugiej osoby… Takie drobnostki, ale kiedy się na nich skoncentrujemy i zobaczymy, jak wiele ich jest, to nagle się okaże, że one tworzą większą, piękną całość. Całość, która może naprawdę wnieść wiele magii i wyjątkowości w nasze życie, które możliwe, że nie do końca wygląda tak, jakbyśmy chcieli.

Sama ostatnio mam problem z pozytywnym myśleniem, z dostrzeganiem tego, co mam. Niestety, ale częściej widzę, to czego nie mam zamiast to, co mam. Przykre i frustrujące, ale niestety prawdziwe. Ale ale, nie chcę, żeby tak było! Chcę się ucieszyć z tego, co mam! Być wdzięczną za rodzinę, za siebie, za Boga. Za to, że w czwartek usiądziemy razem i będziemy mogli się cieszyć swoją obecnością. Za przyjaciół, z którymi się spotkam.

Ostatnio moja siostra mi powiedziała, że jesteśmy tym, co widzimy, więc ja chcę zacząć dostrzegać to piękno! Nie chcę widzieć negatywów, ale pozytywy. Wiem, że trochę będę musiała powalczyć, ale też wiem, że warto! Po prostu dajmy się zaskoczyć w te Święta. Zaskoczyć tym, ile piękna i takich cudów, zawsze było ukrytych. Teraz je wydobądźmy i po prostu się cieszmy.  Mam też taką jedną myśl, żeby otworzyć się na to, co jest najistotniejsze…

Właśnie – co jest dla Ciebie najważniejsze?

Jak przeżywasz te Święta? Czym dla Ciebie są? B o ż e  N a r o d z e n i e  –  Bóg się rodzi… Kim On jest? Znasz Go?

Mam poczucie, że w tym całym, pędzącym świecie, walki o swoje prawa i równości, zapomnieliśmy o wartościach. Lekko załamało nam się to, co jest najważniejsze. Przestaliśmy dążyć do porozumienia, krzycząc na siebie nawzajem. Dlaczego odrzucamy to, co było kiedyś? Czemu chcemy się odciąć od przeszłości? Dlaczego zamiast zrozumienia i poszukiwania głębi, my zatrzymujemy się na tym, co widać płytko? Nie wiem… Nie rozumiem tego, ale wierzę, że te Święta to może być taki czas, kiedy się zatrzymamy i zastanowimy się – dokąd idę? Po co? Dlaczego?

Bo żeby być prawdziwie szczęśliwym, trzeba być skomunikowanym ze sobą samym. Znać swoje potrzeby, pragnienia. Po prostu znać swoje wnętrze… Dogłębne poznanie siebie pozwoli nam się otworzyć na innych. I wiem, że ktoś może mi powiedzieć – halo, święta są, a Ty wyskakujesz z takim grubym tematem. Ale właśnie – są święta, dzieje się coś ważnego, Bóg przychodzi, więc myślę, że warto, żeby one były początkiem czegoś niezwykłego. Poznania siebie, drugiej osoby, Boga… Otwarcia się na prawdę…

Życzę Ci, aby te Święta to był niezwykły czas odkrywania, cieszenia się i otwierania się na drugą osobę. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym Ci nie powiedziała, że warto też zaprosić Boga. Nic nie tracisz, a zyskać możesz naprawdę wiele! 😉 😀

Spędź te Święta tak, żeby były jak najlepsze dla Ciebie. 🙂


Ps. Mam dla Ciebie prezent! Wskakuj tutaj i pobierz pięknego ebooka, dzięki któremu wkroczysz na drogę realizacji Twoich marzeń!

Jeśli uważasz ten wpis za wartościowy, podziel się nim ze znajomymi, przyjaciółmi, rodziną! Te osoby na pewno zyskają, a mi będzie przemiło!

Natomiast jeśli masz ochotę jeszcze trochę pobyć w świątecznym klimacie, zapraszam Cię do przeczytania 8 sytuacji, bez których nie wyobrażam sobie świąt Bożego Narodzenia

Zapraszam Cię również na moje media społecznościowe, gdzie znajdziesz codzienną dawkę inspiracji i motywacji. ?

Wskakuję na Insta!       Wskakuję na Facebooka!

Dodaj komentarz