Przemyślenia

Dlaczego Jezus? – On daje mi wolność

Czym jest wolność? Jak się ona przejawia? Gdzie ją znaleźć?

Czym jest wolność? Jak się ona przejawia? Gdzie ją znaleźć?

Niezwykłym jest odkrywać, że Ktoś mnie tak bardzo kocha. Pozwala decydować mi samej, ale równocześnie doradza. Daje czas, cierpliwość i Siebie Samego. Oddaje Swoje życie, żebym ja mogła żyć. Żeby moje życie mogło być piękne, żebym wiedziała, że każda przeszkoda jest do pokonania.

Jezus, nieustannie mnie zadziwia. Nieustannie mnie prowadzi do szczęścia, do wolności. Ściąga z moich ramion potępienie. Zabiera wszystkie moje winy i grzechy czyniąc mnie wolną.

Czasami nam się wydaje, że robiąc wszystko na przekór, pędząc do celu w końcu poczujemy się wolni. Przecież będziemy robić to, co chcemy i jak chcemy…

Najbardziej wolna jestem, kiedy biorę pod uwagę dwa aspekty. Wsłuchuję się w to, co chce mi powiedzieć Chrystus, ale z drugiej strony nie zapominam, że On mi niczego nie narzuca. Pozwala mi decydować, co i jak będę robić. Mam z tym problem, że albo koncentruję się na jednym myśląc, że wszystko zależy od Boga, wszędzie ma być czarno na białym widać, że to Jego i dla Niego, albo z drugiej strony wycofuję się i chcę wszystko sama…

„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyść” (1Kor 6,12).

Lubię ten fragment. On mi pokazuje, że Bóg naprawdę daje mi wolność i mogę robić co mi się podoba. Kwestia jest tylko tego typu, że tak naprawdę to ja sama mogę sobie zaszkodzić robiąc rzeczy, które będą niszczyć mnie samą czy innych.
Mam też poczucie, że czasami do tej prawdziwej wolności musimy dojrzeć. Jezus daje nam czas. Prowadzi nas drogą, która zaprowadzi nas do odkrycia najlepszej prawdy. Prawdy że On jest obok i pragnie byśmy działali zgodnie z pięknymi pragnieniami i marzeniami, które mamy w sercu.

To właśnie Jego Zmartwychwstanie pokazuje mi, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. On pokonał to, co najgorsze, czyli śmierć i grzech, przez co działając z Jego łaską możemy stawać się od nich coraz bardziej wolni. Doświadczamy, że najbardziej szczęśliwi jesteśmy wybierając życie z Nim. Dzięki Niemu grzech i śmierć nie mają nad nami władzy. Będąc wolnym od tych paskudztw nagle orientujemy się, że to właśnie dzięki Bogu i że tak jest dla nas najlepiej. Doświadczając miłości i wolności w sercu wiemy, że nic ze świata nie jest w stanie nam dać tego, co Jezus.


Jestem wdzięczna za ten Wielki Post i za to, że mogłam się z Wami chociaż trochę (bo o Nim mogłabym pisać i pisać 😀 ) podzielić tym, dlaczego wybieram w moim życiu Jezusa. Jeśli macie jakieś pytania, albo rozkminy to piszcie w komentarzach, albo dajcie mi znać na maila (monisiasz8@gmail.com).

Życzę Wam dobrego Triduum Paschalnego. Jezus przyjdzie – wystarczy, że się na Niego otworzycie. 😀 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *